Spisek w Górniku?

To nie jest sezon ogórkowy. To sezon Górnika Zabrze. Po awanturze ze zwolnieniem trenera, Jana Urbana, następne przychodzą jedna po drugiej. Dziś pora na kulisy odejścia kierownika ds. bezpieczeństwa na stadionie.

Tomasz Milewski, bo to on pełnił tę funkcję przez 12 lat, został odwołany dziś, 29 lipca. Tak twierdzi. Napisał o tym w mediach społecznościowych. Powód? Właściciel klubu – przypomnijmy, że większościowym jest miasto – dopatrzył się spisku kierownika z Torcidą. Ich konszachty miały polegać na tym, że pozwolił kibicom na wywieszenie transparentów, krytycznie oceniających rolę miasta w kierowaniu klubem.

Tomasz Milewski przyznał, że owszem, z Torcidą rozmawiał wiele razy – tego wymagała jego funkcja, ale nigdy nie był to spisek, zawsze dialog. I dodał, że nie po drodze mu z osobami, które zabraniają fanom Trójkolorowych wyrażania własnych opinii, a gdy te się pojawią, pacyfikują ich autorów.

Transparent, który – jak napisał Tomasz Milewski – zmienił jego życie zawodowe zawisł 17 czerwca, podczas meczu z Cracovią.

Górnik Zabrze odniósł się do wypowiedzi Tomasza Milewskiego. Klub zapewnia, że współpracę z Tomaszem Milewskim zakończył 31 maja.

fot. ze strony Roosevelta 81

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *