Katastrofa z halą

Zadaszenie pneumatycznej hali sportowej runęło pod ciężarem śniegu. To katastrofa budowalna. Ale chyba nie tylko. Obiekt oddany do użytku miesiąc temu, za 10 mln zł, zawalił się, bo prawdopodobnie nie był ogrzewany. Pełnowymiarowe boisko, przeznaczone dla młodych ludzi do treningów także zimą, stało zamknięte, ponieważ postanowiono oszczędzać. I to właśnie katastrofa: zmarnowane grube pieniądze!

12 grudnia, przed godz. 11.00, przy ulicy Rataja pierwsi byli strażacy. Sprawdzili, czy nie ma osób uwięzionych pod rozerwanym dachem. Na szczęście wewnątrz nikogo nie było. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowalnego zakwalifikował zniszczenie hali jako katastrofę budowalną.

– Zażądamy ekspertyzy od miasta, które jest właścicielem obiektu i to ten dokument będzie miał duże znaczenie dla przebiegu postępowania. Z oględzin wynika, że rozerwana została powłoka przykrywająca boisko. Trudno na razie stwierdzić, czy do rozszczelnia doszło na szwach, czy pękł materiał. Hala na pewno nie nadaje się do użytku. Od jej właściciela zależy, czy rozbierze konstrukcję, czy ją odtworzy – wyjaśnia Ilona Marczuk Behr, powiatowy inspektor nadzoru budowalnego.

Przyczyn i odpowiedzialnych zniszczenia hali będzie szukać policja. W obecności biegłego przeprowadzone zostaną oględziny miejsca, przesłuchani zostaną świadkowie. – Biorąc pod uwagę wartość strat, prawdopodobnie ruszy śledztwo – mówi mł. asp. Sebastian Bijok, rzecznik zabrzańskiej policji. 

Nieoficjalnie wiadomo, że pneumatyczna hala zawaliła się pod naporem śniegu, bo jej wnętrze nie było ogrzewane. Gdyby było, nie powstałaby biała, ciężka czapa, nie do udźwignięcia przez pneumatyczną konstrukcję.  

W zadziwiający sposób poinformowano natomiast o sprawie na oficjalnym facebookowym profilu miasta. Pisano o utrudnieniach na drogach w związku z atakiem zimy, apelowano do zabrzan o instalacje czujek czadu i mimochodem wspomniano o awarii w hali, nie podając nawet jej adresu. Szybko stało się jasne, że nie ma mowy o awarii, a jest o katastrofie budowalnej. 

Dokładnie komunikat brzmiał tak:

Warunki atmosferyczne ostatnich godzin spowodowały nie tylko utrudnienia na drogach, ale przyczyniły się też do awarii pneumatycznego zadaszenia hali sportowej. Podejmowane są starania zmierzające do ponownego udostępnienia obiektu.
Podczas intensywnych opadów śniegu zachowajmy wszyscy wzmożoną ostrożność na drogach. Pamiętajmy również o kontroli instalacji grzewczych i czujnikach czadu w łazienkach.

Halę, jak wszystkie inwestycje w Zabrzu, otworzono z pompą 19 listopada. Wstęgę przecięła prezydent miasta, Małgorzata Mańka-Szulik i przewodnicząca Rady Miasta, Łucja Chrzęstek-Bar. Do pełnowymiarowego boiska, zbudowanego na terenie dawnego Klubu Sportowego Koksownik, 3 mln zł dołożyło Ministerstwo Sportu i Turystyki.  

3 thoughts on “Katastrofa z halą

  1. Według mnie kopuła była źle zaprojektowana, zbyt płaska, gdyby szczyt był wyższy czyli gdyby była większa stromizna to śnieg by samoczynnie spływał, podobno na powierzchni były elementy grzejne, ale przy niskim spadku mogło powstać zagłębienie, no i nie wiadomo czy było włączone ogrzewanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *